*koniec focha*
Oksy kochani, dzisiaj sobie popiszę o minionym tygodniu :). Ogólnie był spoko, może trochę zbyt zwyczajny przez kilka dni, ale SPOKO.
W poniedziałek przyszła do mnie "KOALA" na takie jakby urodziny. Zrobiłyśmy sobie "Jelly Beans Challange", zadzwoniłyśmy do mojego kolegi na skype (Ala mnie wtedy rzucała Chipsami -.-) i robiłyśmy różne inne dziwne rzeczy. W końcu trzeba wykorzystać to, że ma się wolną chatę :D. Potem Ala została u mnie na noc i oglądałyśmy "Gwiazd Naszych Wina". Smutne to, ale prawdziwe :'(.
Od środy do dzisiaj wiele się nie działo... Nauczyłam się grać "Small Bump" na gitarze... Dostałam w prezencie od kolegi "Don't Starve"... (jeśli to czytasz to jeszcze raz ci dziękuję :*) - teraz w to gram :D, ale zaraz kończę bo wychodzę na dwór z przyjaciółmi. Muszę tylko wrócić przed 20:00... I nie! Nie dlatego, że o tej godzinie rodzice mi karzą wracać :P Wracam przed 20:00 bo o tej godzinie na TVN leci "Harry Potter i Insygnia Śmierci"!!! :D
Ok, ja już będę kończyć. Widzimy się w niedzielę ;)Bye ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz